Masz w domu kota? A może psa? Jeśli tak przeczytaj ten tekst koniecznie. Być może dzięki niemu spojrzysz na swojego domowego pupila zupełnie innym okiem.Czy mówi Ci coś miano F. D. C. Willard? To jeden z autorów poważnej pracy naukowej opublikowanej w 1975 roku z zakresu krystalografii pewnego izotopu helu. Drugim autorem jest Jack Hetherington. W sumie nic w tym dziwnego, że dwóch fizyków publikuje wspólnie pracę- ale F.D.C. Willard był kotem. To nie żart. Jack Hetherington, jego właściciel napisał pracę, która z powodu pewnych wymogów formalnych musiała być podpisana przez co najmniej dwóch autorów. Fizyk zatem dopisał jako współautora swojego kota.
Wydaje się, że fizycy lubią koty. Za swoim niewątpliwie przepadał Erwin Schrodinger, mechanik kwantowy, który użył kota do swojego słynnego eksperymentu myślowego, w wyniku, którego zobrazował zasady mechaniki kwantowej w skali świata makro. Eksperyment ten kłóci się ze zdrowym rozsądkiem jak cała współczesna fizyka- w jego wyniku bowiem mamy docznienia ze stanem mieszanym- kot jest żywy i martwy jednocześnie. Zadziwiające, prawda?
Czy wiesz, że pierwszym żywym stworzeniem na orbicie okołoziemskiej był pies? Naprawdę. Wabiła się Łajka. Została wystrzelona w radzieckim satelicie Sputnik 2 w 1957 roku. Niestety, Łajka nie przeżyła lotu.
Dzięki psom Iwan Pawłow rosyjski fizjolog odkrył jedno z podstawowych praw uczenia się- warunkowanie instrumentalne. Zaobserwował, że można skojarzyć bodzieć bezwarunkowy- czyli ślinienie się psa na widok pokarmu z bodźcem warunkowym- na przykład dźwiękiem dzwonka tak, że pies zacznie ślinić się na sam dźwięk dzwonka.Pogłaskaj Czytelniku swojego domowego pupila, kota czy psa. Jego gatunek oddał nieocenione przysługi nauce.
